17 Lis

Dzieci w Brześciu tyle siedziały,

że się strasznie postarzały,

aż im wąsy powyrastały…

wasy-brzesc

 

28 Paź

Wywiad z Mariną Hulią – wolontariuszką prowadzącą zajęcia z dziećmi w Brześciu

Polecamy Waszej lekturze wywiad z Mariną Hulią, która przy wsparciu Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna prowadzi zajęcia dla dzieciaków, które utknęły ze swoimi rodzinami w Brześciu. Na dworcu bawią się, uczą polskiego, śpiewają… Marina próbuje „zwrócić” im dzieciństwo i zasiać trochę radości.

http://wyborcza.pl/7,75398,20900482,pokaz-pani-usmiech-terrorysty-marina-ratuje-czeczenskie-dzieci.html

z20900693vdzieci-z-dworca-w-brzesciu-podczas-lekcji-z-marina

21 Paź

Dziękujemy! – prosto z Brześcia

DZIĘKUJEMY!!!!

Z całego serca dziękujemy wszystkim wrażliwym czytelnikom GW oraz podopiecznym szkół niepublicznych w Polsce za wpłaty i wsparcie pomocy uchodźcom na granicy wschodniej!

Na konto Fundacji z dopiskiem „pomoc na granicy” wpłynęło do dziś 8786 złotych. Dodatkowe 1160 złotych wpłynęło ze zbiórki w czasie Dnia Solidarności z Migrantami. Zebraliśmy też dużo ciepłych rzeczy dla cudzoziemców. W czwartek 20 października każda rodzina koczująca na dworcu otrzymała od nas ogromne paczki – torby z pomocą – ciepłą odzież, buty, kurtki, koce i śpiwory, żywność, art. higieny.

Z pomocą humanitarną dla rodzin na Dworcu dotarliśmy po północy – bardzo długo zajęły formalności na granicy związane z transportem samochodowym. Na dworcu poza rodzinami – czekało na nas ponad 100 osób. Zadawali mnóstwo pytań, wpatrzeni z nadzieją, że znajdziemy jakieś rozwiązanie, by w końcu okazali się w Polsce. Przez kolejne godziny w czasie, gdy część z nas rozdawała dary i rozmawiała z rodzinami, nasi psychologowie rozmawiali indywidualnie z osobami, którym na pomoc zachodu kończy się nadzieja. Na Białorusi legalnie w ciągu roku mogą być tylko 90 dni. Im skończyła się lub kończy lada dzień możliwość legalnego pobytu na Białorusi i każdego dnia grozi im deportacja do Rosji. Są po straszliwych torturach, boją się o siebie i dzieci, wrócić do Rosji nie mogą. W zeszłym tygodniu dwie rodziny próbowały się przedostać przez Bug do Polski przez zieloną granicę – złapano ich po stronie białoruskiej – mężczyźni siedzą w białoruskim więzieniu – kobiety i dzieci zostały deportowane do Rosji – o ich dalszym losie jeszcze nie wiemy.

W Brześciu nasi psychologowie i wolontariusze – pomagają jak mogą – pracują z dziećmi, pomagają rodzicom, wspierają, prowadzą wywiady psychologiczne i dokumentują tortury, a potem pomagają pisać – opinie, odwołania, by pomóc osobom prześladowanym mieć więcej szans na przejście granicy legalnie i złożenie wniosku o ochronę międzynarodową w Polsce. Ta pomoc wydaje się być teraz najbardziej istotna – daje szansę na przetrwanie i resztę życia w kraju, gdzie nie grozi im niebezpieczeństwo.

Po ostatnim wyjeździe wiemy już, że przewóz pomocy rzeczowej jest bardzo trudny – pomoc humanitarna na Białoruś jest bardzo skomplikowana i możliwa jedynie na zarejestrowane w odpowiednich urzędach organizacje białoruskie. Proces przewozu i formalności trwa długo – a sytuacja jest dynamiczna – w nocy temperatury są coraz niższe – dodatkowo komplikuje transporty fakt, że uchodźcy z Czeczenii nie są obywatelami Białorusi i w świetle białoruskiego prawa nawet nie są uchodźcami, bo przecież wniosku o status uchodźcy na Białorusi nie składają. Póki co, najsprawniej działa przewóz zindywidualizowanej pomocy dla rodzin – wwożony przez osoby prywatne, które wwieźć mogą pociągiem lub samochodem za pierwszym razem 50kg a potem po 20 kg na każdą podróżującą osobę. Mamy już część pomocy zgromadzonej w Terespolu, którą nasi wolontariusze wwożą torba po torbie, za każdym razem gdy jadą do Brześcia. Ponieważ pomoc rzeczowa wiąże się z wieloma komplikacjami, dziś szczególnie ważne są wpłaty – za nie możemy kupować jedzenie najpotrzebniejsze rzeczy i jedzenie na miejscu – gotować zupy i karmić dzieci na dworcu, zapewnić transport i dać schronienie wolontariuszom i psychologom pracującymi z ofiarami tortur i traum w Brześciu i okazywać pomoc interwencyjną omijając czasochłonne procedury. Pierwszym rodzinom i osobom zidentyfikowanym przez naszych psychologów jako ofiary tortur – wobec których interweniujemy – udało się złożyć wnioski o ochronę międzynarodową i dotrzeć do Polski – są już bezpieczni w procedurze uchodźczej, choć nadal potrzebują wiele ludzkiej pomocy i wsparcia. W Polsce rusza więc poza dalszą pomocą psychologiczną i terapią zaczynamy kolejny program „rodzina – rodzinie” by wesprzeć w sposób bardzo zindywidualizowany rodziny i osoby, którym udaje się dotrzeć do Polski po miesiącach koczowania w Brześciu. Potrzebne jest im schronienie, pokój, spokój i trochę zwykłej ludzkiej życzliwości i pomocy w pierwszych miesiącach pobytu i nauki nie tylko języka polskiego ale i samej Polski – od, mamy nadzieję, najlepszej jej strony – każdy kto chce „zaadoptować” taką rodzinę lub wesprzeć indywidualnie – prosimy o pilny kontakt poprzez adres eastborder@ihif.eu eastborder@ihif.eu .

Dzięki Państwa wsparciu nasza wolontariuszka – Marina Hulia – nauczycielka szkoły demokratycznej – organizuje codzienne zajęcia dla dzieci na dworcu w Brześciu. Pomagamy setkom osób, którym kończy się nadzieja na przetrwanie. To – wciąż kropla w morzu potrzeb dziś, gdy jest coraz zimniej – coraz ważniejsza. Dalsze wpłaty pomogą rozpoczętą we wrześniu akcję utrzymać dopóki nie dotrą środki międzynarodowe, o które wnioskujemy.

Prosimy kierować je dalej na konto Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna 97 1030 0019 0109 8530 0044 9039 z dopiskiem „pomoc na granicy”. W  ramach akcji działa też  strona eastborder.eu , gdzie będziemy opowiadać o sytuacji.

Raz jeszcze dziękujemy!

Psychologowie, lekarze i wolontariusze Polskiego Ośrodka Rehabilitacji Ofiar Tortur przy Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna

17 Paź

Gotowi do pierwszego transportu do Brześcia

Bardzo dziękujemy za wspaniały odzew na nasz apel. Przez kilka dni wolontariusze segregowali i pakowali zebrane rzeczy dla rodzin koczujących w Brześciu. Chcieliśmy zrobić paczki dedykowane dla konkretnych osób, konkretnych rodzin. Psychologowie i wolontariusze fundacji zebrali informacje na miejscu (co komu potrzebne najbardziej, jaki rozmiar buta itp.), a w Warszawie robiliśmy z tego kompletne paczki. Tak mniej więcej wyglądały, gdy były gotowe:
20161018_114727

13 Paź

Zbiórka trwa…

Bardzo dziękujemy uczniom i nauczycielom Społecznego Gimnazjum „Startowa” p1540877w Warszawie.
Odpowiedzieli na apel dotyczący prowadzonej przez Fundację Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna zbiórki ciepłej odzieży, butów, koców, suchej żywności. Dziś odebraliśmy od nich 2 samochody pomocy dla rodzin, które utknęły w Brześciu, na przejściu granicznym. Napisali też listy do swoich rówieśników. Postaramy się, aby pomoc jak najszybciej dotarła do Brześcia.

13 Paź

15.10.2016 na pl. Defilad – manifestacja w ramach Dnia Solidarności z Uchodźcami.

Już w tę sobotę 15.10.2016 od godziny 16.00, będziemy na pl. Defilad na manifestacji przeciwko rasizmowi i przemocy w ramach ogólnopolskiego Dnia Solidarności z Uchodźcami.
Będzie można spotkać nas w namiocie, porozmawiać z wolontariuszami, którzy właśnie wrócili z Brześcia, dowiedzieć się z pierwszej ręki więcej o dramatycznej sytuacji na granicy, wspólnie zastanowić się, jak jeszcze możemy pomóc osobom uciekającym przed prześladowaniami, totalitaryzmem, torturami.Będzie też wystawa dziecięcych prac plastycznych i filmy kręcone podczas zajęć prowadzonych przez wolontariuszy na dworcu.

Bardzo serdecznie zapraszamy!
A tu facebookowy link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/196547290767582/

14445983_1856158151285859_1291910390030600308_n

11 Paź

Tymczasowa szkoła na dworcu

W ciągu dnia dworzec w Brześciu ożywa, atmosfera zmienia się dzięki wspaniałej wolontariuszce.
Marina Hulia – przyjechała do Brześcia jako wolontariuszka Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna – aby pomagać przetrwać rodzinom na dworcu – dzięki dotacjom Polaków, którym ich los nie jest obojętny – od dwóch tygodni osoby koczujące na dworcu jedzą codziennie ciepłe posiłki, a dzieci z dworca Brześć – bawią się, rysują, śpiewają, uczą polskiego  i nie tracą wiary, że kiedyś granica Polski otworzy się też dla nich…

2 Paź

Dworzec w Brześciu nocami

Nocami dworzec w Brześciu zamienia się w miejsce do spania dla wielu rodzin od tygodni próbujących bezskutecznie przedostać się przez granicę. Dzieci śpią na dworcowych ławkach, przykryte tym, czym dysponują rodzice. Leżeć na ławkach można jednak tylko pomiędzy 1 w 6 rano. Już o 4 włączana jest klimatyzacja i robi się zimno.

img-20161003-wa0002

30 Wrz

Dzieci z Polski – Dzieciom na granicy

Na polsko-białoruskiej granicy od wielu tygodni koczują rodziny z dziećmi. Gdy uciekali z Czeczenii było lato, słońce, ciepło. Dzieciaki wyruszyły w podróż w letnich butach i ubraniach – ich rodzice byli prześladowani i musieli uciekać, nie planowali tak długiej podróży… W Czeczenii nadal trwa „cicha wojna”, w której ludzie są porywani z domów, bici, poniżani i zabijani. Dla tych prześladowanych osób, jedyną drogą wyjścia, jest przedostanie się do Polski przez Białoruś. Przejście graniczne z Białorusi do Polski jest jednak dla nich zamknięte. Tak być nie powinno! Każdemu kto prosi o status uchodźcy, zgodnie z konwencją genewską powinno się dać szansę i choćby czasowe schronienie i ochronę międzynarodową na terenie Polski. Dziś jednak tak się nie dzieje.

Od wielu tygodni dzień po dniu, całymi rodzinami, kupują bilety na pociąg do Polski – mając nadzieję, że los się do nich w końcu uśmiechnie, lecz na granicy są zawracani i przeprowadzani do pociągu jadącego z powrotem na Białoruś– codziennie wracają coraz bardziej smutni i wyczerpani. Wielu rodzinom skończyły się już pieniędze, nie jedzą już ciepłych posiłków, nie mają gdzie spać, chorują, nie mają nawet na ciepłe ubrania i buty.

W kulturze Czeczeńskiej nie mieści się żebranie, użalanie się nad sobą i proszenie o pomoc. Prosimy więc za nich – dajmy im szanse przetrwać te chłodne i trudne dni.

Dla dzieci czekających na granicy zbieramy:

  • ciepłe buty
  • ciepłe kurtki, bluzy i swetry
  • czapki
  • leginsy, cieple skarpetki,
  • śpiwory, koce, karimaty
  • kosmetyczki z szamponem, mydłem, szczoteczkami do zębów, ręcznikami
  • suche artykuły spożywcze: herbata, płatki śniadaniowe, herbatniki, czekolady,
  • miło im będzie też dostać listy od was z Polski, które obiecujemy im rozdać i przetłumaczyć
  • nasi wolontariusze planują zorganizowac dzieciom różne zajęcia w tym celu zbieramy: bloki, kredki świecowe, flamastry, długopisy, naklejki, koperty (będą odpisywać na listy!) kleje, nożyczki, maski i gumki do teatrzyku, kolorowanki, zestawy do rękodzieła: koraliki, żyłki..
Tak wyglądają dziś czekając na zimnym dworcu w Brześciu – może wy macie jakieś pomysły, jak im pomóc – jeśli tak, koniecznie do nas napiszcie: eastborder@home.pl

dzieci

 

Środki ze zbiórki lub kiermaszu możecie wpłacić na konto 97 1030 0019 0109 8530 0044 9039 Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, z dopiskiem pomoc na granicy
Dziękujemy! Psychologowie i wolontariusze FMIH pomagający w Brześciu.